18 thoughts on “#210. Dwie pieczenie na jednym ogniu

  1. Czytając wszystko do teraz ta drużyna przedstawiona w tych komiksach tak bardzo przypomina mi moją drużynę na sesjach, perfekcyjnie <3

  2. ogólnie tylko raz w życiu byłem bardziej wkurzony na cliffhanger –
    nie pamiętam już tytułu serii, trylogia, ostatni tom, główny bohater wraca do domu po schodach przenoszących w czasie, otwiera drzwi, mówi: „to Ty!” i na tym trylogia się kończy,
    brawo, dobiliście do tego poziomu napięcia 😉
    aż ze zniecierpliwienia odświeżam stronę kilka razy na dzień, choć wiem, że nie będzie tak szybko następnego chaptera. Well done 😉

  3. :O
    Aaaaa. *fangirl squeak* Aaaaa.
    Jejku, wreszcie! To był najgorszy cliffhanger, jaki widziałam od dawna, ale czekam tak bardzo. <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.