13 thoughts on “#184. Honorowe bzdety

  1. Nie miałam nawet chwili wątpliwości, że Krasnolud się zawaha, to co, że żywa tarcza, nie byłby sobą, gdyby zrobił inaczej, koniec tury to tylko przyspieszył 🙂

  2. Super odcinek i zwrot akcji :). Osobiście cały czas mi się wydaje, że nos tego demona to jego oczy, a pierścień z nosa to radosny uśmieszek 😛

  3. Nie wiem czemu, ale ostatnia scena strasznie kojarzy mi się z jedną sesją Młotka, którą kiedyś prowadziłem. Drużynowy zastępca Rotflowego krasnoluda – Norsmeński berserker wdał się w kłótnie z drugim graczem – elfickim cyrkowcem, ponieważ temu drugiemu z jakiegoś powodu nie pasował fakt, że drużyna rzucała parokrotnie na plotkowanie by zebrać jak najwięcej informacji. Po dość ostrej wymianie zdań doszło do walki podczas której norsmenowi wypadł podwójny krytyk i elf zaczął zdychać wykrwawiając się po oberwaniu dwuręcznym toporem w klatę.
    I właśnie dokładnie w tym momencie niespodziewanie miasto zaatakowała horda mutantów, a żeby jeszcze było zabawniej to dokładnie na moście, przy którym się napieprzali.
    Nie ma to jak być od czasu do czasu Mistrzem Gry. XD

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *