6 thoughts on “#151. W biegu

  1. Powiem tylko tyle, że cieszę się, że nie ma wciskanych na siłę wątków miłosnych i śliczniutkich dupolasów ;P
    Fajna fabuła, dzięki za kolejne odcinki 🙂

  2. Uśmiałem się w połowie gdy pojarzyłem się że to praktycznie fabuła Dżeksonowego Hobbita. Potem uśmiałem się nawet bardziej gdy autor potwierdził moje przypuszczenia xD

    • Wiesz, zjeżdżanie po murkach na tarczy było też we Władcy Pierścieni, bodajże w czasie bitwy o Helmowy Jar. Co prawda cała reszta to czysty Hobbit, ale o zjeżdżaniu na tarczy nic nie wiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *